< Powrót
8
grudnia 2020
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Wikipedia/Lieve Verschuier
słyszeliście
Flota Karola II , wśród nich „Mary”, przybywa do Rotterdamu.

Słyszeliście o… pierwszych regatach żeglarskich?

Słowo „regaty” wywodzi się od włoskiego „regatta”, oznaczającego doroczne festyny organizowane w średniowieczu przez weneckich gondolierów. Ich głównym punktem były wyścigi gondoli. Jednak pierwsze w historii regaty żeglarskie  z prawdziwego zdarzenia zorganizowano dopiero w XVII wieku.

Za pierwsze, udokumentowane regaty, we współczesnym tego słowa znaczeniu, rozgrywane według ustalonych wcześniej zasad, uznaje się wyścig na Tamizie rozegrany 1 października roku 1661.

Do rywalizacji stanęli dwaj bracia, król Anglii Karol II na statku „Catherine”, skonstruowanym przez Phineasa Petta (długość 14,85 m, szerokość 5,79 m, zanurzenie około 3 m) i książę Yorku Jakub na statku „Anna”. Trasa wyścigu wiodła z Greenwich do Gravesend i z powrotem – łącznie 40 mil angielskich. Anglojęzyczne źródła (m.in. American Sailing Asotiation) informują o zwycięstwie Karola, choć w „Encyklopedii żeglarstwa” pod red. Jacka Czajewskiego z roku 1996 można znaleźć informację, że regaty nie zostały jednoznacznie rozstrzygnięte.

Wersję o zwycięstwie króla potwierdza jednak przytaczany przez Włodzimierza Głowackiego w książce „Wspaniały żeglarski świat” z roku 1970, świadek wydarzenia John Evelyn, przyjaciel Karola II, który w swoim dzienniku pisał tak:

Żeglowałem dziś rankiem z Jego Królewską Mością jednym z jego jachtów, statków nieznanych u nas dopóki Kompania Wschodnioindyjska nie ofiarowała królowi tej kunsztownej jednostki. Chodziło o zakład pomiędzy jego innym nowym jachtem, podobnym do fregaty i jachtem księcia Yorku; zakład o 100 gwinei. Wyścig z Greenwich do Gravesend i z powrotem. Król przegrał przy przeciwnym wietrze w tamtą stronę, lecz odzyskał stawkę przy powrocie. Było wiele różnych osobistości i lordów na pokładzie. Jego Królewska Mość sterował chwilami osobiście. Jego barka wiosłowa i łódź kuchenna towarzyszyły nam.

Karol II znany był z zamiłowania do żeglarstwa. Już w roku 1640, jako 10-latek (wtedy jeszcze książę Walii) otrzymał pierwszy jacht. Koronowany w 1651 r., stracił wkrótce tron i musiał emigrować na kontynent. Podczas pobytu za granicą, zwłaszcza w Holandii, nauczył się sztuki nawigacji i budowy statków. Wiadomo, że zaprojektował ich 20. Szkolił się też w morskim rzemiośle wojennym oraz poznał uroki rekreacyjnego jachtingu.

Istnieje pogląd, że to właśnie on, za sprawą  kilkuletniego pobytu w Holandii zaszczepił na Wyspach Brytyjskich sport żeglarski. Słowo jacht pochodzi od niderlandzkiego „jagen” oznaczającego polowanie.

W roku 1660 powrócił do ojczyzny, a rok później został ponownie koronowany na króla Szkocji, Anglii i Irlandii. I wkrótce stanął do pierwszego wyścigu…

W tym czasie Kompania Wschodnioindyjska, licząc na handlową przychylność władcy, ofiarowała mu sześćdziesięciostopowy luksusowy jacht „Mary”, wraz z załogą. O tym właśnie jachcie wspominał Evelyn pisząc o „statkach nieznanych u nas”. Cechą charakterystyczną „Mary” była duża powierzchnia żagli i małe zanurzenie, co umożliwiało żeglugę po płytkich wodach. Karol II uwielbiał pływać tą jednostką w górę i w dół Tamizy.

Początkowo żeglarstwo było niemal wyłącznie sportem królewskim. Z czasem stało się dostępne innym, choć również zamożnym, warstwom społecznym. Pierwszy klub żeglarski, Cork Water Club, powstał w Irlandii, w roku 1720, ale to już zupełnie inna historia…

PODZIEL SIĘ OPINIĄ