Thomson znowu na prowadzeniu!
Brytyjczyk Alex Thomson płynący na „Hugo Boss” prowadzi w regatach Vendée Globe, choć o pozycję lidera musi ostro walczyć ze ścigającym go na „Banque Populaire VIII” Francuzem Armelem Le Cléac’hem.
Jedyny Brytyjczyk w stawce radzi sobie w tegorocznej edycji regat znakomicie i na trasie ustanowił kilka rekordów. Wśród nich jest rekord na odcinku od startu w Les Sables d’Olonne do równika. Czas uzyskany przez Thomsona wynosi 9 dni, 7 godzin i 3 minuty. Ponadto udało mu się przepłynąć 535,34 mil morskich w czasie 24 godzin. Kolejne odcinki trasy pokonywał w równie rekordowym tempie, które udaje mu się utrzymywać dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym na Oceanie Południowym. Przez jakiś czas wyprzedzał go Cléac’h, ale doświadczonemu Walijczykowi udało się odzyskać prowadzenie.
– Tu, na Oceanie Południowym, pewnością czuję się odizolowany – powiedział niedawno Thomson relacjonując swój wyścig. – Tu jesteś w jednym z najbardziej odległych miejsc na naszej planecie. Jeśli coś pójdzie nie tak, nie ma tu nikogo kto ci pomoże, będzie ratował. Są tylko albatrosy i inne ptaki. Dlatego trzeba być ostrożnym. Nie chcę zbyt mocno eksploatować łódki żeby czegoś nie połamać.
Za Brytyjczykiem i Francuzem, na trzecim miejscu, ale ze stratą około sześciuset mil do Thomsona, jest kolejny Francuz Sébastien Josse na jachcie „Edmond de Rothschild”. Strata ostatniego w zestawieniu hiszpańskiego skippera „One Planet One Ocean” Didaca Costy do Bossa wynosi już niemal 5 tysięcy mil. Od początku wyścigu flota regat zmniejszyła się z 29 żeglarzy, do 25. Część zawodników wciąż jest na Atlantyku.


