Uroczystość w Narodowym Muzeum Morskim
Uczestnicy akcji wydobycia z dna Bałtyku wraku amerykańskiego bombowca Douglas A20 z czasów II Wojny Światowej uhonorowani zostali odznaczeniami Zasłużony dla Kultury Polskiej. Odznaczenia wręczył wiceminister kultury Jarosław Sellin.
Uroczystość odbyła się 20 grudnia w Ośrodku Kultury Morskiej Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Wśród nagrodzonych znaleźli się: Andrzej Królikowski – były dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, Krzysztof Sułecki –ówczesny wiceprezes zarządu Lotos Petrobaltic SA, kpt. Leszek Keller, Paweł Sokólski – kierownik zespołu, wiceadmirał Ryszard Demczuk – pierwszy inspektor w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych oraz wiceadmirał Marian Ambroziak. Wyróżnieni nagrodą zostali także kmdr ppor. Wojciech Prys – dowódca okrętu ORP „Lech” i kpt. mar. Paweł Juśkiw – kierownik prowadzonych prac podwodnych.
– To znalezisko zawdzięczamy pracy Instytutu Morskiego w Gdańsku, który znalazł i zabezpieczył samolot – mówiła Iwona Pomian, kierownik Działu Badań Podwodnych gdańskiego muzeum. – Mieliśmy nawet wspólnie prowadzić akcję wydobywczą wraku, z użyciem statku należącego do instytutu. Okazało się jednak, że to się nie uda. Wstępnie oceniliśmy wagę wraku na około dziesięć ton. Po dokładniejszych oględzinach stwierdziliśmy, że jego waga wynosi dwadzieścia dwie tony. Trzeba było użyć zupełnie innego sprzętu. I tu przyszli nam z pomocą fachowcy, których dziś gościmy, i którzy dzisiaj zostali odznaczeni za wsparcie, jakiego nam udzielają od dawna, nie tylko przy okazji wydobycia Douglasa.
Bombowiec Douglas A20 wydobyty z dna Bałtyku jest jednym z ponad trzech tysięcy samolotów przekazanych w czasie II wojny światowej przez rząd Stanów Zjednoczonych Rosji, w ramach pomocy „Lend-Lease”. Samolot spoczywał pod wodą od kwietnia 1945 roku, kiedy został zestrzelony przez niemiecki okręt. Mimo to zachował się w dość dobrym stanie. Został przekazany do krakowskiego Muzeum Lotnictwa, gdzie prowadzone są prace konserwacyjne jednostki.
Wiceminister Sellin dziękując odznaczonym za pomoc okazywaną Muzeum Morskiemu, zwrócił uwagę na znaczenie znaleziska dla polskiej archeologii.
– Akcja wydobycia samolotu była jedną z najważniejszych dla polskiej archeologii – mówił. – Udało się ją przeprowadzić, dzięki współpracy wielu instytucji. Okazało się, że taka współpraca przynosi korzyści wszystkim zainteresowanym stronom. Ten samolot to zabytek, którego posiadaniem chciałoby się szczycić każde muzeum lotnicze na świecie. Łącznie zbudowano 7487 sztuk bombowców Douglas A20, jednak do dziś na świecie zachowało się kilkanaście obiektów. To znalezisko o ogromnym znaczeniu i wartości dla polskich zbiorów muzealnych. Taka zachęta do współpracy różnych instytucji jest szczególnie cenna w okresie przygotowań do uroczystości stulecia odzyskania niepodległości, którymi koordynuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Mam zaszczyt być pełnomocnikiem obliczonego na pięć najbliższych lat programu pod nazwą „Niepodległa”. Ten program jest dopracowywany, a pod koniec lutego zostanie uchwalony. W jego ramach Narodowe Muzeum Morskie przygotowuje dwie wystawy. Pierwsza to ekspozycja poświęcona przedwojennej historii Marynarki Wojennej, a druga dotyczyć będzie zaślubin Polski z morzem.
Podczas wtorkowej uroczystości, dr hab. Inż. Janusz Kozak, dziekan Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej, przekazał na ręce wiceministra Sellina dokumentację techniczną promu „Motława 2”. Jednostka zastąpi trzydziestoletni prom „Motława” służący za przeprawę z Długiego Pobrzeża, gdzie znajduje się Centrum Edukacji Morskiej na wyspę Ołowianka w Gdańsku, na której mieści się siedziba NMM. Prom może zabrać na pokład 35 osób, będzie pływał przez cały rok, a zasilany będzie m.in. za pomocą baterii słonecznych.
Więcej o akcji wydobycia wraku Douglada A20











