< Powrót
15
lutego 2022
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
arch. Radosława Stachurskiego
Radosław Stachurski

Znani i nieznani: Radosław Stachurski

Jeden z najlepszych zawodników klasy Omega, komandor klubu KSW Fregata i szantyman. Radosław Stachurski od 30 lat żyje żeglarstwem!

Choć obecnie bez pływania nie potrafi wyobrazić sobie życia, przygoda Radosława Stachurskiego z żeglarstwem zaczęła się przez przypadek.

– W szóstej klasie szkoły podstawowej poszedłem z kolegami na wagary nad zbiornik Pogoria 1 – wspomina. – Wziąłem z sobą gitarę, na której już wówczas grałem, ale jacyś starsi chłopacy wrzucili mi ją do wody. Bosmanowi z pobliskiego klubu GKS Katowice zrobiło się mnie żal – przegonił chuliganów i zapytał, czy nie chciałbym popływać. Zgodziłem się i tak się zaczęło.

Stachurski w 1990 roku trafił do GKS Katowice, który na skutek zmian gospodarczych powoli kończył działalność. Dzięki zaangażowaniu bosmana mógł jednak pływać na różnych łódkach – Optimistach, Cadetach, Finnach i na Omedze. Ponieważ nie funkcjonowała już sekcja sportowa, najczęściej żeglował w pojedynkę, ucząc się metodą prób i błędów. Po dwóch latach GKS upadł, a młody żeglarz trafił do klubu żeglarskiego przy Ośrodku Wczasowym Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Dąbrowie Górniczej, obecnego Klubu Sportów Wodnych Fregata. Tam kontynuował naukę i zdobył pierwsze patenty. W nowym klubie narodziła się też jego regatowa pasja.

Radosław Stachurski

Radosław Stachurski, jego ojciec Marek Stachurski i Joanna Pestyk podczas Memoriału Juliusza Sieradzkiego w Pucku w 2019 roku.
Fot. Tadeusz Lademann

– W 1999 roku, kiedy klub przekształcił się w stowarzyszenie i powstał pierwszy zarząd, zaczęliśmy organizować Regaty o Puchar Komandora – opowiada Stachurski. – Z początku co roku wygrywał je Kazimierz Zając z sąsiedniego klubu TKŻ Tramp, na Omedze „Wiedźma”. Był to doskonały żeglarz, który był pierwszy nie tylko podczas wszystkich lokalnych regat, ale nawet tych z Pucharu Polski w klasie Omega. Postanowiliśmy podjąć rywalizację, przygotowaliśmy starą Omegę z Ostródy i zaczęliśmy startować w regatach Pucharu Śląska i Pucharu Polski. Okazało się, że nie tylko Kazio Zając jest do pokonania, ale też inni dobrzy żeglarze – wszystko kwestia techniki, dopracowania sprzętu, trymowania łódki i ciągłego doszkalania się.

Ściganie na Omedze stało się wielką pasją Radosława Stachurskiego. Wkrótce dwa razy zajął z załogą trzecie miejsce w Pucharze Polski i zdobył Puchar Śląska. Jeszcze większe sukcesy przyszły po 2009 roku, kiedy zaczęli pływać na nowej łódce.

– To był najlepszy sezon w mojej karierze, bo nikt się po nas nie spodziewał sukcesów – opowiada. – Byliśmy czarnym koniem i zdobyliśmy mistrzostwo i Puchar Polski. Kolejne lata też były bardzo dobre – od 2009 roku zdobyłem siedem medali mistrzostw Polski, w tym dwa złote, oraz sześciokrotnie triumfowałem w Pucharze Polski.

Radosław Stachurski pływa również turystycznie, także po morzu. Zaczął od Bałtyku, a później były rejsy po Morzu Północnym, Adriatyku i wokół Kanarów. Jego ulubionym akwenem pozostaje jednak Zatoka Gdańska, po której lubi żeglować nie tylko większymi jachtami, ale też startować w regatach na Omedze. Żeglarską pasją zaraził także dzieci.

Stachurski jest też zaangażowany w życie społeczne Klubu Sportów Wodnych Fregata – reprezentuje go na regatach, prowadzi kursy żeglarskie, a od 2016 roku przewodzi klubowi.

– W zarządzie klubu jestem od jego powstania w 1999 roku – mówi. – Początkowo odpowiadałem m.in. za szkolenie młodzieży. W 2004 roku zostałem wicekomandorem, a w 2016 roku zacząłem pełnić funkcję komandora.

Radosław Stachurski

Radosław Stachurski podczas koncertu.
Fot. arch. Radosława Stachurskiego

W chwilach, kiedy Radosław Stachurski nie ściga się w regatach, nie szkoli i nie zarządza klubem, koncertuje i nagrywa płyty jako szantyman.

– Już od podstawówki grałem na gitarze w różnych kapelach – wspomina. – A ponieważ często na klubowe imprezy zapraszałem zespoły szantowe, moi koledzy z kapeli zaproponowali, żebyśmy też zagrali. W repertuarze mieliśmy piosenki o tematyce żeglarskiej, więc się zgodziłem. Okazało się, że ludziom bardzo się nasza muzyka podoba.

Założony w 2003 roku zespół Bez Paniki, jak wspomina Stachurski, zjechał całą Polskę, grywając nawet po 50 koncertów rocznie. Nagrali także album o tytule „Nadspokój” oraz wydali płytę z koncertu w studiu Radia Katowice. Od 2014 roku komandor Floty gra najczęściej solowo, a w 2020 roku wydał płytę „I tak”.

Radosław Stachurski, mimo pełnego kalendarza, ma też ambitne żeglarskie plany.

– Nie mam jednego, najważniejszego marzenia żeglarskiego – tłumaczy. – Chciałbym opłynąć świat, choć to trudne do zrealizowania z uwagi na brak czasu i pieniędzy oraz zobowiązania rodzinne. Bardziej realne jest zobaczenie i opłynięcie przylądka Horn – mam ekipę znajomych, z którą pływam po morzu i planujemy taki rejs.

Radosław Stachurski, ur. 8 września 1977 roku w Dąbrowie Górniczej, jachtowy sternik morski, sternik motorowodny, instruktor żeglarstwa i egzaminator. Komandor KSW Fregata w Dąbrowie Górniczej. Magister geografii, pracuje w Dąbrowskich Wodociągach w Dąbrowie Górniczej.

Co myślisz o tym artykule?
+1
19
+1
3
+1
2
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ