< Powrót
15
lipca 2020
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Remigiusz Montwiłł
Remigiusz Montwiłł

Znani i nieznani: Remigiusz Montwiłł

Na co dzień pływa głównie z rodziną. Startuje w bałtyckich regatach. Marzy o samotnym przepłynięciu Atlantyku. Remigiusz Montwiłł żegluje od blisko 40 lat. I wciąż ma mnóstwo żeglarskich planów.

Remigiusz Montwiłł, kapitan jachtowy, regatowiec i przedsiębiorca, urodził się w 1968 roku w Malborku. Tam dorastał i stawiał pierwsze kroki w żeglarstwie.

– W 1982 roku w wieku 14 lat trafiłem do Harcerskiego Klubu Żeglarskiego Bryza, działającego przy Domu Kultury w Malborku – wspomina Remigiusz Montwiłł. – Początkowo pływałem na Cadecie – mój pierwszy rejs, na początku marca, zakończył się wywrotką. Jeszcze w tym samym roku zdobyłem patent żeglarza jachtowego, a w 1983 roku zostałem opiekunem Omegi, dzięki czemu mogłem pływać codziennie przez wiele godzin. Do tego doszły letnie obozy na Jezioraku, na których byłem też instruktorem. W 1984 roku na obozie w Pucku zrobiłem patent sternika i zapragnąłem pływać po morzu.

Początkowo żeglował w Centrum Wychowania Morskiego Związku Harcerstwa Polskiego, ale szybko przeniósł się do Yacht Klubu Polski Gdynia, w którym było więcej okazji do pływania na jachtach. Wtedy też rozpoczął starty w regatach, m.in na łódkach QT i C-24 oraz rejsy pełnomorskie.

Remigiusz Montwiłł

Jacht „Seiche” podczas Pucharu Poloneza.
Fot. Stanisław Filipiak

– Podczas rejsu po Bałtyku w 1985 roku złapał nas sztorm, 9-10 stopni w skali Beauforta – opowiada żeglarz. – Płynęliśmy na 9-metrowym jachcie typu Carter. Półtorej doby spędziliśmy chowając się za Bornholmem, ponieważ nie mogliśmy w rejsie krajowym zawinąć do portu zagranicznego. Z pięcioosobowej załogi trzy osoby leżały w kokpicie ledwie żywe z powodu choroby morskiej. Miałem wtedy 17 lat i był to mój drugi morski rejs w życiu! Ale dałem radę.

Podczas studiów na Wydziale Elektrycznym Wyższej Szkoły Morskiej Remigiusz Montwiłł częściej pływał na śródlądziu, a po ich zakończeniu skoncentrował się na rozwijaniu własnego biznesu. Dopiero w drugiej połowie lat 90. znalazł czas na rozwijanie pasji. Początkowo pływał na Puckach w regatach branżowych lub czarterował jacht na Adriatyku i Morzu Śródziemnym, żeby wypocząć z rodziną. Dużą zmianę przyniósł dopiero 2012 rok, kiedy kupił z żoną jacht „Seiche”, typu Delphia 40. Dzięki niemu mógł startować w regatach pełnomorskich, zwłaszcza samotnych.

– Już wcześniej zdarzało mi się pływać samemu po Zatoce Gdańskiej, ale na poważnie zacząłem żeglować w ten sposób w 2013 w Regatach Poloneza – opowiada Montwiłł. – Startowałem w nich czterokrotnie – za pierwszym razem w formule doublehanded, ale potem już samotnie. W 2015 roku zająłem nawet drugie miejsce w grupie Open, wyprzedził mnie tylko Uwe Röttgering, który potem z Joanną Pajkowską zwyciężył w transatlantyckich regatach TwoSTAR. Bardzo lubię takie pływanie. Jest to dla mnie forma medytacji, odcinania się od codzienności i oczyszczenia umysłu. Wystarczy wypłynąć w morze, poza zasięg telefonów komórkowych i wszystko wygląda inaczej. A to ważne, bo żyję w dużym ciśnieniu i na wysokich obrotach.

Remigiusz Montwiłł

Remigiusz Montwiłł obok swojego jachtu „Seiche”.
Fot. arch. R. Montwiłła

Remigiusz Montwiłł w 2017 roku, częściowo w pojedynkę. przeprowadził „Seiche” z Gdyni do Cagliari na Sardynii, gdzie co roku żegluje samotnie oraz z rodziną. Nie zapomina jednak o Bałtyku – w ubiegłym roku był w załodze jachtu „Polled 2” Jacka Chabowskiego, która zdobyła brązowy medal w mistrzostwach Polski ORC załóg wieloosobowych. Pływa na śródlądziu, ma też żeglarskie plany. Chce wystartować w regatach Rolex Middle Sea Race na Morzu Śródziemnym i wraz z rodziną popływać „Seiche” po Karaibach. Marzy mu się również ambitniejszy samotny rejs.

– Chciałbym samotnie przepłynąć Atlantyk – przyznaje żeglarz. – Myślałem o regatach OSTAR – namawia mnie do nich Jacek Chabowski, który popłynie w nich za rok. Mam jednak duży szacunek do oceanu i wolałbym najpierw pokonać go trasą pasatową, a dopiero później porwać się na trudniejszy północny Atlantyk.

Remigiusz Montwiłł, ur. 1968 roku, kapitan jachtowy, członek Jacht Klubu Gdańsk. Jest absolwentem Wydziału Elektrycznego Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, studiował także na Wydziale Marketingu i Zarządzania Politechniki Gdańskiej. Jest jednym z założycieli i prezesem firmy Argo Card, produkującej karty plastikowe – m.in. legitymacje studenckie i bilety elektroniczne, karty podarunkowe. Firma zajmuje się także rozliczaniem transakcji realizowanych kartami podarunkowymi w sklepach i internecie, jest właścicielem platformy GiftPlus.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ