Tomasz Szychowiak walczy o powrót do zdrowia i na pokład. Pomożecie?
W sierpniu 2020 roku stracił w wypadku nogę, ale już planuje start w tegorocznych mistrzostwach świata w klasie Micro. Tomasz Szychowiak w powrocie do sprawności potrzebuje jednak pomocy. …
Tomasz Szychowiak fot arch Tomasza SzychowiakaW sierpniu 2020 roku stracił w wypadku nogę, ale już planuje start w tegorocznych mistrzostwach świata w klasie Micro. Tomasz Szychowiak w powrocie do sprawności potrzebuje jednak pomocy.
50-letni Tomasz Szychowiak z Żołędowa pod Bydgoszczą z żeglarstwem związany jest od dziecka i do niedawna urlop i każdą wolną chwilę spędzał na wodzie. Największą jego pasją są regaty. Ścigał się najpierw w regatach okręgowych, ale w 2007 roku po raz pierwszy wystartował w Pucharze Polski Jachtów Kabinowych. Już w 2008 roku zdobył Puchar, a w 2014 roku został mistrzem Polski Jachtów Kabinowych. W 2016 roku Piotr Tarnacki namówił go do pływania również w klasie Micro i wstąpienia do jego klubu 77 Racing. W 2020 roku przygotowywał się do swoich pierwszych mistrzostw świata w tej klasie, ale przerwał je w sierpniu tragiczny wypadek.
– Doszło do niego w wyniku wybuchu zbiornika ciśnieniowego – kompresora – w mojej firmie – wspomina Tomasz Szychowiak. – To był nieszczęśliwy zbieg okoliczności, ponieważ takie wypadki są rzadkością. Był to okres urlopowy i przed powrotem pracowników postanowiłem sprawdzić, czy wszystkie urządzenia działają. Włączyłem także zapasowy kompresor, ale zbiornik się otworzył i doszło do wybuchu. Później okazało się, że prawdopodobną przyczyną była korozja wnętrza zbiornika, tam, gdzie zbiera się kondensat.
Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiTwoja reklama tutajReklama i współpraca →Tomasz Szychowiak miał wiele szczęścia, ponieważ nie doszło do uszkodzenia narządów wewnętrznych. Niestety stracił lewą nogę poniżej wysokości kolana, a prawa stopa została zmiażdżona. W szpitalu spędził 10 tygodni. Już pod koniec listopada rozpoczął jednak niełatwą walkę o powrót do sprawności. Po rozmowie z Marianem Tobysem, wielokrotnym mistrzem Polski i wicemistrzem Europy w klasie Topcat, który wiosną 2016 roku również stracił nogę, trafił do firmy Ottobock.
– Oprócz protezowana, które właśnie realizuję , zabiegam przede wszystkim o zaawansowaną fizjoterapię – opowiada żeglarz. – U mnie problemem jest rozbicie na dwie strony. Zaprotezowanie i chodzenie na protezie jest łatwiejsze, kiedy druga stopa jest zdrowa. U mnie tak niestety nie jest – prawa stopa została zmiażdżona i nie mam w niej trzech palców, w tym dużego. Jeszcze przez rok będzie trwał proces dochodzenia do zdrowia. Zaawansowana fizjoterapia może gojenie przyspieszyć.
Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiPromuj swoją markęSprawdź ofertę →
Tomasz Szychowiak podczas regat Pucharu Polski Jachtów Kabinowych.
Fot. arch. Tomasza Szychowiaka
Koszt zakupu protez, leczenia i rehabilitacji sięga 200 000 zł. Do tej pory przez stronę Fundacji Złotowianka zgromadzono ponad 37 000. Na szczęście z pomocą Tomkowi pospieszyli m.in. żeglarze. Dzięki organizatorom Pucharu Polski Jachtów Kabinowych można bowiem wylicytować miejsce w załodze jednego z jachtów uczestniczących w tej imprezie.
Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →– W ten sposób możemy pomóc Tomkowi, który walczy o powrót do zdrowia – mówi Jacek Olubiński z PPJK. – Chcemy też dać możliwość osobom, które wylicytują bilet, zasmakowania startu w regatach Pucharu Polski Jachtów Kabinowych. Na tę chwilę namówiliśmy do współpracy osiem załóg z klasy T2.
Na swój pokład zaprasza m.in. Piotr Adamowicz – jeden z najbardziej utytułowanych żeglarzy w Polsce, który ma w dorobku ponad 400 regatowych zwycięstw i kilkadziesiąt tytułów mistrza Polski. Dużego wsparcia Tomaszowi udzielił także jego klub, 77 Racing, który pomaga mu wrócić do żeglowania.
Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →– Za 2-3 tygodnie zrobimy próbę wejścia na pokład – na początku jeszcze na lądzie – mówi Tomasz Szychowiak. – Piotrek i Przemek Tarnaccy mają pomysł, żeby nauczyć mnie nowego poruszania się po pokładzie. Mogą przy tym wykorzystać rodzinne doświadczenia, ponieważ ich ojciec, Bronisław, od ósmego roku życia jest zaprotezowany, a mnóstwo rzeczy udało mu się osiągnąć, w tym opłynąć świat w regatach Whitbread Round the World Race.
Jeżeli uda się uzbierać pieniądze, a rekonwalescencja będzie szła dobrze, Tomasz Szychowiak planuje i marzy, żeby jeszcze w tym roku wystartować w mistrzostwach świata w klasie Micro.























