Znani i nieznani

Znani i nieznani: Artur Pierzyński

Komandor Jacht Klubu Marynarki Wojennej Kotwica w Gdyni Artur Pierzyński, kierując klubem, stara się być mądry mądrością i silny siłą swoich kolegów z Zarządu klubu. Fascynuje go Japonia …

Pierzynski kotiwcapierzynski kotiwca
Galeria zdjęć (3) - zobacz wszystkie

Komandor Jacht Klubu Marynarki Wojennej Kotwica w Gdyni Artur Pierzyński, kierując klubem, stara się być mądry mądrością i silny siłą swoich kolegów z Zarządu klubu. Fascynuje go Japonia i gotowanie, zapewnia też dom bezdomnym psom.

Jest absolwentem Technikum Leśnego w Tucholi. To tam w pierwszej klasie zaczęła się jego przygoda z żaglami w 13. Wodnej Drużynie Harcerskiej. Nauczycielem techniki był w Tucholi Andrzej Leszczyński, który też zajmował się szkolnym żeglarstwem i to pod jego okiem obecny komandor Kotwicy stawiał pierwsze kroki w żeglarstwie.

– Mieliśmy do dyspozycji chojnickie Vele, Omegi, jednego Oriona oraz Trenera, a żeglowaliśmy na Jeziorze Głęboczek – wspomina Artur Pierzyński.

Pochodzi z rodziny o wojskowych tradycjach, więc on też zamierzał kontynuować edukację w Wojskowej Akademii Technicznej.

– Kiedy byłem w 5. klasie technikum w Tucholi, do szkoły przyjechał podchorąży z Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni (WSMW) i zaprosił nas na dni otwarte uczelni – wspomina – Wraz z kilkoma kolegami pojechałem nad morze zobaczyć, co uczelnia ma do zaoferowania. Nie wiem, czy na moje szczęście, czy nieszczęście, pokazali nam film o ORP „Iskra”, ale po jego obejrzeniu wiedziałem już, co dalej chcę w życiu robić. Wtedy to podjąłem decyzję, że „nauka nie pójdzie w las, tylko na morze i złożyłem papiery do WSMW. Udało mi się zdać egzaminy na uczelnię, a po pięciu latach studiów dostać na żaglowiec „Iskra”, choć łatwo nie było. Szybciej od kolegów napisałem i obroniłem pracę magisterską, a na „Iskrze” spędziłem czas od 1991 do 1997 roku.

Reklama · Znani i nieznaniReklama przy sylwetkach żeglarzyReklama i współpraca

Po zejściu z żaglowca, Artur Pierzyński trafił do Ośrodka Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej w Gdyni. Służył potem m.in. w morskim dowództwie NATO w Neapolu, Centrum Operacji Morskich w Gdyni, placówce dyplomatycznej w Szwecji oraz w MON.

Jeszcze na pierwszym roku studiów Artur Pierzyński trafił do Jacht Klubu Morskiego Kotwica w Gdyni, bo tak obecny Jacht Klub Marynarki Wojennej Kotwica nazywał się do 1992 roku. W czasie studiów żeglował na tzw. „ćwiartkach”, słynnych Petersenach. Najpierw to był „Paź”, a po trzech latach przesiadł się na „Dobosza”, który do dziś służy Kotwicy.

015 Konwent komandorow PoZZ LTF 2470
015 Konwent komandorow PoZZ LTF 2470

Artur Pierzyński (pierwszy z lewej) z inż. Zygmuntem Choreniem, konstruktorem słynnych polskich żaglowców i prezesem Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusławem Witkowskim. Fot. Tadeusz Lademann

Komandor Pierzyński jest najbardziej dumny z tego, że dostąpił zaszczytu rejsu dookoła świata na „Iskrze” w latach 1995-1996, w którym uczestniczył jako oficer wachtowy. Dziś swoje życie, nie tylko żeglarskie, dzieli na trzy etapy: przed „dużym kołem”, w jego trakcie i po.

Reklama · Znani i nieznaniPromuj swoją markęSprawdź ofertę

– Poza tym, spośród wielu rejsów, na wielu jednostkach, które prowadziłem, szczególnym sentymentem darzę rejsy na STS „Pogoria” – dodaje. – Miałem też przyjemność bycia kapitanem na żaglowcu „Kapitan Borchardt” w ubiegłorocznych „tallszipach”. W szerszej perspektywie najwyżej cenię sobie możliwość żeglowania z młodymi ludźmi.

Rejsy z nimi dają czasem niezwykłe efekty.

– Pamiętam, jak w 2019 roku na STS „Pogoria” udałem się z młodą załogą na „Tall Ships Races” – opowiada.- Najpierw należało dojść z Gdyni do Aalborga w Danii, a stamtąd, już w regatach, do Fredrikstadt w Norwegii. Normalnie nie ma problemu, by w trzy dni pokonać odległość z Gdyni do Aalborga, chyba, że jest sztorm wyżowy i wieje z kierunków północno-zachodnich przez osiem dni. Wtedy jest to wyzwanie, ale dzięki długotrwałej walce z żywiołem i własnymi słabościami, załoga się zahartowała. Do dziś mam taką refleksję, że wtedy w Gdyni zaokrętowałem grupę nieskoordynowanych młodych ludzi, a po dwóch tygodniach we Fredrikstadt wyokrętowałem załogę, pisaną przez duże „Z”. Etap regatowy był tak wymagający, że wykonaliśmy wtedy więcej zwrotów przed cztery czy pięć dni niż przez poprzedzające trzy lata innych rejsów.

Z perspektywy komandora klubu, odpowiedzialnego za jego funkcjonowanie, ludzi i sprzęt, Pierzyński cieszy się, że ma dobry Zarząd, bo wychodzi z założenia, że każdy kapitan czy szef jest silny siłą i mądry mądrością swoich współpracowników. Według niego, kluczem do sukcesu w klubie jest dobre współdziałanie z ludźmi, wspieranie ich inicjatyw, a nie „rządzenie”.

Reklama · Znani i nieznaniArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet

Artur Pierzyński przyznaje, że nigdy nie myślał o sobie jako o komandorze klubu. Objął stanowisko po odejściu na wieczną wachtę legendarnego Edwarda Kinasa, swojego poprzednika. Miał być tylko komandorem „technicznym”, do najbliższych wyborów, w których jednak zagłosowało na jego kandydaturę 100 procent koleżanek i kolegów z klubu, dlatego – jak wyznaje – nie mógł odmówić przyjęcia odpowiedzialności za Kotwicę.

– W tej chwili głównym celem klubu jest utrzymanie tych jednostek które ma w stanie nadającym się do bezpiecznej żeglugi – wyjaśnia. – A jeśli się da, to nawet polepszenie ich stanu technicznego.

Komandor chciałby też pozyskać dla Kotwicy jedną lub dwie nowe jednostki jednak nacisk kładzie przede wszystkim na bezpieczeństwo żeglowania.

– Ważne też, że udało nam się zredukować do minimum wydatki administracyjne – nie ukrywa. – Dzięki temu więcej możemy wydać na poprawę stanu technicznego naszych jachtów.

W klubie starają się nie tylko racjonalizować wydatki, ale i pamiętać o korzeniach i bogatych tradycjach, z których wszyscy klubowicze są dumni.

Reklama · Znani i nieznaniWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik
Artur Pierzynski 2024 04 11 Fot.Archiwum prywatne
Artur Pierzynski 2024 04 11 Fot.Archiwum prywatne

Artur Pierzyński na „Iskrze” przed przylądkiem Horn, 1995 rok. Fot. Archiwum Artura Pierzyńskiego

Prywatnie Pierzyński jest zafascynowany Japonią. Jego związki z tym krajem sięgają roku 1992 roku i „Operacji Columbus’ 92″,w której brał udział na pokładzie „Iskry”. Wtedy to, wraz ze swoim serdecznym przyjacielem Brunonem Świątkiem, poznał sympatyczną Japonkę, panią oficer z japońskiego, ale przecież i trochę polskiego, żaglowca „Kaisei” (były polski „Zew”).

Przyjaźń przetrwała do dziś, a poza tym Japonia to kraj, który, abstrahując od żeglarstwa, zauroczył go swoją bogatą historią, egzotyczną kulturą i sztuką, a przede wszystkim niepowtarzalną kuchnią, o kuchennych, ręcznie kutych, nożach nie wspominając. Japonię już odwiedził, póki co – pierwszy, lecz na pewno nie ostatni raz.

Dziś, urodzony w 1967 roku w Poznaniu, komandor Jacht Klubu Marynarki Wojennej Kotwica mieszka w Gdyni i, jak mówi, ma sporo zainteresowań, zarówno tych poważnych, jak i tych mniej serio. Bardzo lubi gotować, fotografować, stara się wszechstronnie rozwijać i dbać o kondycję fizyczną, a poza tym, wraz z żoną, od lat zapewniają bezpańskim psom kochający dom.

Ich pierwszy, przygarnięty pies, Skiper, zabłąkał się do Ośrodka Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej w tym samym roku, w którym, ówczesny porucznik Pierzyński, rozpoczął tam swoją służbę. Ostatni „nabytek”, to pochodząca z gdyńskiego „Ciapkowa” suczka Felicja, która systematycznie bierze udział w spotkaniach zarządu klubu, sumiennie głosując „na cztery łapy”.

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
80 mistrzostwa  klasy Firefly w TenbyNa świecie5 września 202620:22Załogi dwuosobowe wracają na wodę. Od 116 Fireflyów w Tenby do mistrzostw świata w MarsyliiRedakcja · 3 min czytaniaZapowiedź  Mistrzostw Świata w Miami  -  Klasa VX OneNa świecie5 września 202619:41Szesnaście lat bez mistrza świata. Klasa VX One rozegra pierwsze mistrzostwa w MiamiRedakcja · 4 min czytaniaStart The Ocean Race AtlanticSport i regaty5 września 202617:45Malizia 4 prowadzi po pierwszej nocy. The Ocean Race Atlantic ruszył pod wiatr, 150 mil od Nowego JorkuRedakcja · 4 min czytaniaHISWA Te Water 2026Biznes5 września 202617:33Ponad 425 jachtów na wodzie w Lelystad. Polski N'Fun na HISWA te Water 2026Redakcja · 3 min czytaniaUczestnicy Operacji Żagiel 1976 rHistoria5 września 202617:28Pięćdziesiąt lat po Operacji Żagiel. W poniedziałek na Darze Pomorza spotka się blisko 50 uczestników rejsu z 1976 rokuOskar Wojciechowski · 1 min czytaniaZ archiwum zeglarski.infoHistoria5 września 202614:28Po ponad pół wieku szuka załogi „Odkrywcy”. List otwarty człowieka, który wykańczał harcerski jacht w stoczni na StogachRedakcja · 4 min czytaniaMELGINA (ITA854) by Paolo BresciaNa świecie4 września 202620:37Sześć złamanych masztów na mistrzostwach Europy Melges 24. Bez polskiej załogiRedakcja · 2 min czytaniaPuchar Ameryki TrofeumNa świecie4 września 202619:51Nowojorski klub idzie do prokuratora. Puchar Ameryki znów mierzy się dokumentem z 1887 rokuRedakcja · 4 min czytaniaFlota klasy 29er na linii startu podczas Żeglarskich Mistrzostw Polski w PuckuSport i regaty4 września 202618:43Trzy złote medale Paszek i Dziekańskiej, dwa tytuły Sójkowskiej i Nagórskiej. AZS AWFiS Gdańsk podsumował sierpień w żeglarstwieOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaDar MłodzieżyRejsy4 września 202618:06Szkwał nad Hudsonem, dragujące kotwice i Esmeralda tuż obok. Kapitan Daru Młodzieży o nocy przed paradąOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaCapucine Delannoy - 2026 GKA Kite World Cup SyltSport i regaty4 września 202617:14Piąty tytuł Carewa i Delannoy. GKA Kite World Cup Sylt wyłonił mistrzów świataOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaNick CraigNa świecie4 września 202616:55Hansson-Mild znów pierwszy w rankingu OK Dinghy. Pawlaczyk piętnastyOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaRejsy jachtemBaza wiedzy4 września 202616:23Rejs przebazowujący. Tanie mile morskie, ale nie za darmoOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaŻeglarze polskiej kadry narodowej podczas przygotowań do mistrzostwSport i regaty4 września 202615:21Sześć dni, trzy czempionaty, dwudziestu Polaków. Mistrzowski tydzień kadry w Gökovie, Dun Laoghaire i WeymouthOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaPrzystań Jachtowa Gdańsk Górki ZachodnieBiznes4 września 202615:17Cztery umowy i 93 miliony na pomorskie przystanie. Górki Zachodnie, Kuźnica, Władysławowo i Puck dostaną nowe miejscaRedakcja · 2 min czytaniaLuna Rossa (ITA) - Day 20 - August 31, 2026 - Cagliari, SardiniaNa świecie4 września 202613:02Luna Rossa dogoniła Nowozelandczyków. Puchar Ameryki 2027 wchodzi w decydujący rok przygotowańRedakcja · 4 min czytaniaPort Jachtowy w ŚwinoujściuRejsy4 września 202612:43Port Jachtowy w Świnoujściu zamknięty od 8 września. Żeglarze mają go pominąć w planach aż do wiosny 2027Redakcja · 1 min czytaniaScarlet OysterNa świecie4 września 202612:12Trzy tytuły w jednym wyścigu. 42 jachty ruszają na Cherbourg RaceOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaEye of the Wind z 1911 rRejsy4 września 202610:25Bryg z Błękitnej laguny stanął przy gdyńskim nabrzeżu. Eye of the Wind ma 115 lat i rolę w kinieRedakcja · 3 min czytaniaRobert W. Bowles z Long Island na pierwszych Mistrzostwach Świata klasy Sunfish 1970 rHistoria3 września 202621:21Deska z żaglem i prośba żony. Klasa Sunfish, która nie może już nosić własnej nazwyRedakcja · 4 min czytaniaMistrzostwa Świata klasy RS21Regaty3 września 202619:40Mistrzostwa świata RS21 w Cannes od 28 października. Około 50 załóg, na liście krajów jest PolskaOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaCoreComm Solar Boat Challenge 2026Biznes3 września 202619:30Siódme miejsce i styk, który się odłączył. Łódź solarna POL32 wraca z BalatonuOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaMichał Kozłowski & Jacek WichrowskiRejsy3 września 202618:561100 mil pustymi portami wschodniego Bałtyku. Relacja z rejsu na Antili 24,4Redakcja · 5 min czytaniaNiemiecki pancernik szkolny „Schleswig-Holstein” ostrzeliwuje polską placówkę (Wojskową Składnicę Tranzytową) na Westerplatte w GdańskuCzytelnia morska3 września 202618:11Schleswig-Holstein w Gdańsku: kurtuazja, która skończyła się ostrzałem WesterplatteRedakcja · 4 min czytania