Znani i nieznani: Jerzy Rusak
Kapitan jachtowy i motorowodny, instruktor, egzaminator oraz działacz żeglarski i motorowodny. Jerzy Rusak przez 20 lat uczył też żeglarstwa podchorążych Marynarki Wojennej. Jerzy Rusak urodził się 20 marca …
000 Jerzy Rusak lata 60 fot arch Jerzego RusakaKapitan jachtowy i motorowodny, instruktor, egzaminator oraz działacz żeglarski i motorowodny. Jerzy Rusak przez 20 lat uczył też żeglarstwa podchorążych Marynarki Wojennej.
Jerzy Rusak urodził się 20 marca 1936 roku w Wilnie, a z żeglarstwem zetknął dopiero w Olsztynie, gdzie zamieszkał z rodziną po II wojnie światowej.
– W 1947 roku szedłem z kolegą brzegiem jeziora Krzywe, kiedy zobaczyliśmy chłopaka płynącego jachtem Pirat – wspomina żeglarz. – Nie radził sobie z żaglami na łódce, więc mój kolega – ówczesny mistrz Warmii i Mazur w klasie Finn – zaczął do niego krzyczeć z instrukcjami, co ma zrobić. Zaimponował mi i stwierdziłem, że też chciałbym zacząć żeglować.
Jerzy Rusak zapisał się do olsztyńskiej Ligi Morskiej. Organizacja miała cztery Dezety, na których młodzi żeglarze pływali, także w rejsach nocnych. Szybko zdobył patent żeglarza, a w 1951 roku pojechał na obóz do Kruszwicy na jezioro Gopoło, po którym został sternikiem jachtowym i instruktorem.
– Obóz trwał 1,5 miesiąca i zorganizowany został przez Marynarkę Wojenną – dowódca miał stopień komandora porucznika, jego zastępca był kapitanem, aprowizację prowadził starszy bosman, a dowódcami drużyn byli kaprale – opowiada Rusak. – Pobudka była o godzinie 6, o 7 śniadanie, o 8 podniesienie bandery, a potem schodziliśmy na wodę. I tak dzień w dzień, bez przepustek.
Reklama · Znani i nieznaniReklama przy sylwetkach żeglarzyReklama i współpraca →
Dwa lata później Liga Morska wysłała Jerzego Rusaka do Jastarni, gdzie był instruktorem na miesięcznym kursie szkoleniowym. Przez cały czas aktywnie działał też w Olsztynie w Lidze Morskiej oraz w Lidze Przyjaciół Żołnierza, która wchłonęła LM, m.in. organizując regaty i prowadząc strzelania dla młodzieży.
W 1955 roku, po maturze, żeglarz został powołany do wojska. Z uwagi na zaangażowanie w Lidze Morskiej i Lidze Przyjaciół Żołnierza trafił do Marynarki Wojennej, w której zdecydował się pozostać. Najpierw służył w Ustce, następnie na okrętach podwodnych i kurtach torpedowych. W chwilach wolnych wciąż żeglował, a w 1958 roku zapisał do powstającego w Gdyni Jacht Klubu Morskiego Kotwica (obecnego Jacht Klubu Marynarki Wojennej Kotwica). Od 1962 roku kontynuował służbę w Morskim Ośrodku Sportów Wodnych, przemianowanym później na Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej, gdzie pracował do przejścia na emeryturę w 1982 roku.

Na jachcie „Tornado” podczas regat.
Fot. arch. Jerzego Rusaka
W Ośrodku Szkolenia Żeglarskiego MW Rusak przeszedł drogę od dowódcy grupy jachtów do zastępcy komendanta szkolenia. Przede wszystkim zajmował się szkoleniem żeglarskim podchorążych marynarki.
Reklama · Znani i nieznaniPromuj swoją markęSprawdź ofertę →– Rozmawiałem kiedyś z komandorem Ludwikiem Janczyszynem, który zapytał: po co nam to żeglarstwo potrzebne? – wspomina. – Odpowiedziałem, że dobrym marynarzem będzie ten, który będzie mógł z burty sięgnąć ręką wody. Jak podchorąży przejdzie na jachcie porządny sztorm, to nie będzie się go bał później na okręcie.
Jerzy Rusak dzięki służbie w OSŻMW i przynależności do JKM Kotwica mógł często pływać i regularnie brać udział w regatach – zarówno z innymi oficerami, jak i podchorążymi.
– Nie miałem problemu, żeby wziąć jacht i pływać po polskich portach – opowiada. – Robiłem plan rejsu, dział szkolenia go zatwierdzał, odmeldowywałem się oficerowi operacyjnemu i wychodziłem w morze. A po Zatoce Gdańskiej mogłem pływać o każdej porze dnia i nocy.

Jerzy Rusak z trofeami za zwycięstwa w regatach.
Fot. arch. Jerzego Rusaka
Największą pasją Rusaka były regaty, w których często odnosił sukcesy. W Morskich Żeglarskich Mistrzostwach Polski zdobył dziesięć medali, a w najlepszym 1968 roku zwyciężył w niemal wszystkich imprezach, w których startował. Niestraszna była mu zła pogoda, dzięki czemu czterokrotnie docierał na metę jako jedyny zawodnik – reszta wycofywała się z rywalizacji. Sukcesy odnosił nie tylko w polskich regatach – wygrywał też m.in. w niemieckich Ostseewoche. Na koncie ma również udział w Operacji Żagiel ‘76, podczas której pokonał Atlantyk. Organizował także regaty bojerowe z ramienia JKM Kotwica.

Załoga jachtu „Hetman” w USA podczas Operacji Żagiel ’76. Pierwszy od lewej Jan Pinkiewicz, trzeci od lewej Jerzy Rusak, piąty od lewej Piotr Bigaj.
Choć zawsze zwracał uwagę na bezpieczeństwo, w jego rejsach nie brakowało niebezpiecznych sytuacji.
– Płynąłem po Bałtyku w regatach na przedwojennym jachcie „Bosman” – opowiada. – Byłem na bardzo dobrej pozycji, ale nagle pojawiły się przecieki na prawej burcie – i to takie, że pompa nie nadążała i trzeba było wiadrami wodę wybierać. Musiałem się wycofać i wracać do Gdyni. Dużo halsowałem i kładłem jacht na lewą burtę, żeby móc wybierać wodę. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
Choć z powodu obowiązków służbowych nie miał wiele czasu na pracę klubową i związkową, to po zdobyciu uprawnień kapitańskich w 1964 roku Jerzego Rusaka powołano do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Później zaczął współpracę z Polskim Związkiem Motorowodnym i Narciarstwa Wodnego, gdzie odpowiadał m.in. za ujednolicenie wymagań egzaminacyjnych względem tych obowiązujących w żeglarstwie. W latach 2008-2011 był także prezesem Pomorskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego.
Reklama · Znani i nieznaniWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →
Jerzy Rusak (pierwszy z prawej), prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski (pierwszy z lewej) i laureaci honorowej odznaki Zasłużony dla Żeglarstwa Pomorskiego: Jerzy Ziółkowski, Zbigniew Klupiński, Danuta Remiszewska, Leszek Nowak, Czesław Perlicki i Andrzej Matulewicz.
Fot. Tadeusz Lademann
Po odejściu z wojska Jerzy Rusak krótko pracował w Centrum Wychowania Morskiego ZHP, gdzie był zastępcą ds. technicznych. Później zaś m.in. w przedsiębiorstwach handlu zagranicznego oraz jako marynarz.
Obecnie Jerzy Rusak wciąż czynnie działa w żeglarstwie. Jest przewodniczącym Komisji Morskiej i Komisji weryfikacji uprawnień motorowodnych w Polskim Związku Motorowodnym i Narciarstwa Wodnego, przewodniczącym Koła Seniorów przy Pomorskim Związku Żeglarskim oraz przewodniczącym Sądu Klubowego w Jacht Klubie Marynarki Wojennej Kotwica.
Był wielokrotnie nagradzany, w tym tytułem honorowego członka JKMW Kotwica oraz Medalem za Szczególne Zasługi dla Żeglarstwa Pomorskiego.
Jerzy Rusak, ur. 20 marca 1936 roku w Wilnie, kapitan jachtowy i motorowodny, starszy chorąży marynarki w stanie spoczynku. Multimedalista Morskich Żeglarskich Mistrzostw Polski, działacz Polskiego i Pomorskiego Okręgowego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego, członek honorowy Jacht Klubu Marynarki Wojennej Kotwica.














