< Powrót
21
listopada 2022
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
arch. Ryszarda Wojnowskiego
Ryszard Wojnowski Polscy żeglarze polarni
„Lady Dana 44” Ryszarda Wojnowskiego w polarnym rejsie.

Polscy żeglarze polarni i ich wielkie wyprawy

Przejście Północno-Zachodnie, Islandia, Spitsbergen, Antarktyda i nie tylko. Polscy żeglarze polarni mają olbrzymi dorobek. Przypominamy kilka najciekawszych polarnych rejsów.

Polacy uczestniczyli w naukowych ekspedycjach polarnych już w XIX wieku. Z kolei w okresie PRL-u, kiedy żegluga zagraniczna była utrudniona, polarne wody były częstym celem naszych żeglarzy. Z uwagi na ich atrakcyjność Ludomir Mączka nazwał je nawet Polinezją Północy. Polscy żeglarze polarni warci są przypomnienia!

Henryk Arctowski i Antoni Bolesław Dobrowolski

Dwaj polscy badacze, którzy przeszli do historii polskiej nauki. Spotkali się na emigracji w latach 90. XIX wieku w Belgii. W latach 1897-1899 wzięli udział w Belgijskiej Wyprawie Antarktycznej na żaglowcu „Belgica”, wspólnie m.in. z Roaldem Amundsenem. W 1898 roku statek został unieruchomiony w krze na Morzu Bellingshausena, przez co uczestnicy wyprawy zmuszeni byli przezimować w Antarktyce. Było to pierwsze w dziejach zimowanie w tym regionie.

Juliusz Hebel i Włodzimierz Jacewicz

Pionierzy polskich rejsów na daleką północ. W 1957 roku dwie polskie jednostki – „Zew Morza” pod dowództwem Włodzimierza Jacewicza i „Mariusz Zaruski” pod dowództwem Juliusza Hebla – popłynęły do Narwiku. Powodem (lub też pretekstem) do zorganizowania rejsu była chęć złożenia hołdu żołnierzom Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich i polskim marynarzom, którzy w 1940 roku walczyli o Narwik.

Emil Żychiewicz

Wrocławski kapitan, który jako pierwszy Polak dopłynął do Islandii. W 1958 roku na jachcie „Witeź II” wyruszył w kierunku tej wyspy, ale udało mu się dotrzeć do Wysp Owczych. Rok później, ponownie na tym jachcie i m.in. z młodym Ludomirem Mączką w załodze, zdołał osiągnąć Islandię. Na Wyspy Owcze Emil Żychiewicz powrócił w 1963 roku na „Jurandzie”.

Wojciech Orszulok

Był żeglarzem z Jachtklubu Stoczni Gdańskiej i pierwszy prezesem Pomorskiego Związku Żeglarskiego (wówczas Gdańskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego). W 1965 roku, na jachcie „Kismet”, odbył z Dariuszem Boguckim, Danielem Czekajem i Lechem Wieczorkiem rejs do Islandii. Trzy lata później na „Eurosie” z Aleksandrem Kaszowskim, Edmundem Bagniewskim, Zbigniewem Urbanyiem, Edmundem Kunickim, Władysławem Rzeszutkiem i Tadeuszem Jabłońskim na pokładzie, po raz pierwszy w historii polskiego żeglarstwa opłynął tę wyspę.

Polscy żeglarze polarni

Wojciech Orszulok z załogą na Islandii.
Fot. arch. Hanny Orszulok

Wacław Liskiewicz

W 1967 roku doprowadził „Swarożyca III” z załogą z Akademickiego Klubu Morskiego w Gdańsku do Longyeabyen na Spitsbergenie. Był to pierwszy polski jacht, który dotarł na tę wyspę i prawdopodobnie drugi w historii światowego żeglarstwa.

Andrzej Rościszewski

Doskonały prawnik, obrońca opozycjonistów podczas stanu wojennego oraz świetny żeglarz. W 1968 roku dotarł „Opalem” do Islandii, którą dwa lata później opłynął na „Śmiałym” – otrzymał za to pierwszą w historii Nagrodę Rejs Roku – Srebrny Sekstant. Później pływał m.in. na Spitsbergen na „Generale Zaruskim”. Wyprawy opisał w książce „Północne rejsy”.

Dariusz Bogucki

Przygodę z polarnymi rejsami rozpoczął w 1965 roku w załodze Wojciecha Orszuloka. W 1969 roku poprowadził „Freyę” do zachodniej Grenlandii, a dwa lata później „Mestwina” na Spitsbergen. W latach 1975-1976 zorganizował na „Gedanii” wyprawę wokół obu Ameryk. Autor poczytnych relacji z rejsów.

Polscy żeglarze polarni

Dariusz Bogucki podczas rejsu.
Fot. arch. Katarzyny Krenz

Bogdan Olszewski

Zasłużony kapitan z Jacht Klubu Morskiego Gryf Gdynia, przez lata związany ze Związkiem Harcerstwa Polskiego oraz Centralnym Ośrodkiem Żeglarskim w Trzebieży. W 1972 roku „Alf” pod jego dowództwem, jako pierwszy polski jacht, opłynął Przylądek Północny i wpłynął na Morze Barentsa, a następnie wszedł do Murmańska. Harcerska załoga na tamtejszym cmentarzu oddała hołd polskim marynarzom poległym w II wojnie światowej, w czasie bitwy o Atlantyk.

Zdzisław Paska

Przeszedł do historii polskiego żeglarstwa jego rejs w 1975 roku na „Magnolii” – której przez wiele lat był opiekunem – do Archangielska i Murmańska. Był to pierwszy polski jacht, który wpłynął na Morze Białe. Ponadto dwukrotnie okrążył Islandię – w 1978 roku na „Magnolii” i 1984 roku na „Bogusławie X”.

Janusz Kurbiel, Wojciech Jacobson i Ludomir Mączka

Choć każdy z tych trzech wielkich żeglarzy ma duże osiągnięcia, to do historii żeglarstwa polarnego przeszli za pierwsze pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego z zachodu na wschód przez jacht żaglowy. Dokonali tego w latach 1984-1988 na jachcie „Vagabond’eux”. Ponadto Janusz Kurbiel wielokrotnie pływał po wodach polarnych, w tym dookoła Spitsbergenu.

Krzysztof Baranowski

Kolejny z żeglarzy z olbrzymim dorobkiem. Najważniejszą polarną kartą w jego życiu jest poprowadzenie żaglowca STS Pogoria w latach 1980-1981 z naukowcami do Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego na Wyspach Króla Jerzego. Była to pierwsza polska jednostka żaglowa, która tam dotarła. Zastępcą Krzysztofa Baranowskiego w rejsie był Dariusz Bogucki.

Waldemar Mieczkowski

Jako kapitan „Zawiszy Czarnego” zasłynął poprowadzeniem w latach 1998-1999 wyprawy z okazji stulecia wyprawy „Belgiki”. Harcerski żaglowiec dotarł do Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego. W 2010 roku Waldemar Mieczkowski poprowadził również „Gedanię” na Spitsbergen.

Jacek Wacławski

Z zawodu lekarz-kardiolog, z zamiłowania żeglarz. W 2003 roku poprowadził studencką wyprawę na jachcie „Stary” do Antarktyki. Jako pierwszy jacht, a trzecia jednostka żaglowa po „Pogorii” i „Zawiszy Czarnym”, dotarł do Polskiej Stacji Arktycznej. Trzy lata później tą samą jednostką pokonał Przejście Północno-Zachodnie w ramach rejsu dookoła Ameryki Północnej.

Mieczysław Siarkiewicz

Na jachcie „Barlovento II” odbył dwie duże wyprawy. W 1994 roku opłynął Islandię oraz dotarł do wyspy Jan Mayen, a wracając pokonał cieśninę Pentland Firth. Dwa lata później opłynął zachodni Spitsbergen i zapisał na koncie pierwsze polskie przejście cieśniny Hinlopen. Za tę wyprawę otrzymał Nagrodę Honorową Rejs Roku – Srebrny Sekstant.

Przemysław Mączkowski

Uczestnik i organizator rejsów na jachcie „Politechnika”. W 2001 roku opłynął Jan Mayen, rok później dotarł do Grenlandii Zachodniej, a w 2004 roku do Ziemi Franciszka Józefa. W 2011 roku na jachcie „Isfuglen” wrócił do zachodnich wybrzeży Grenlandii.

Ryszard Wojnowski

W 2004 roku uczestniczył w rejsie „Panoramy” do Antarktyki, a w 2010 roku poprowadził „Danę 44” do Svalbardu. W 2013 roku dokonał pierwszego polskiego przepłynięcia Przejścia Północno-Wschodniego. Rok później pokonał również Przejście Północno-Zachodnie. W 2017 roku dotarł do Antarktydy, a rok później ponownie pokonał Przejście Północno-Wschodnie.

Mariusz Koper

Na jachcie „Katharsis II” przepłynął w 2012 roku Przejście Północno-Zachodnie, a trzy lata później dotarł na Morze Rossa. W latach 2017-2018 odbył rejs wokół Antarktydy, na południe od 60° S, bez zawijania do portów.

Piotr Kuźniar

Brał udział w antarktycznym rejsie „Panoramy” w 2004 roku. Na tym jachcie dotarł też do Svalbardu. Później pływał głównie na „Selmie Expeditions”, przeważnie na południowych wodach. W 2015 roku na tej jednostce dotarł na Morze Rossa – ustanowił w ten sposób żeglarski oraz morski rekord świata w żegludze na południe. W tym samym roku pokonał Przejście Północno-Zachodnie.

Maciej Sodkiewicz

Choć młody (ma 44 lata) to już weteran polarnych rejsów. W 2005 roku poprowadził swój pierwszy rejs na Islandię. Potem przyszły kolejne rejsy, m.in. na Antarktydę, na Spitsbergen, do rosyjskiej Arktyki, Ziemi Franciszka Józefa i Alaski. W 2015 roku osiągnął rekordową wśród jachtów pozycję w żegludze na północ, a w 2022 roku poprowadził rejs do Zatoki Hudsona.

Co myślisz o tym artykule?
+1
8
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ