Wystawy Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku zobaczysz w domu
Świetna wystawa „100 lat polskiego żeglarstwa”, którą można było oglądać w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku, do maja tego roku, nadal jest do zobaczenia, tyle, że wirtualnie. W ten sposób można zobaczyć także inne atrakcje tej wyjątkowej placówki.
Na wystawie otwartej 11 maja 2024 roku w Gdańsku można było zobaczyć 230 unikalnych eksponatów związanych z największymi wydarzeniami z historii naszego jachtingu. Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku w setną rocznicę powstania Polskiego Związku Żeglarskiego postanowiło otworzyć wystawę „100 lat polskiego żeglarstwa”, która była największą taką ekspozycją w historii.
– Organizowaliśmy dużo wystaw czasowych, które były skoncentrowane na pojedynczych historiach, np. Leonida Teligi lub jachtu „Śmiały” – mówił wtedy Radosław Paternoga, kurator ekspozycji.- Natomiast jeżeli chodzi o wystawę przekrojową, badającą wszystkie aspekty żeglarstwa, jest to pierwsza taka w historii.
Zwiedzający mogli podziwiać m.in. żeglarską czapkę Ludwika Szwykowskiego – współzałożyciela Yacht Klubu Polski i przedwojennego prezesa PZŻ, medal pamiątkowy z wyprawy do obu Ameryk jachtu „Gedania”, dziennik zliczeń pozycji z obserwacji astronomicznych prowadzony podczas rejsu solo non stop Henryka Jaskuły i kopię złotego medalu olimpijskiego Mateusza Kusznierewicza. Nie zabrakło też młodszych obiektów – np. fragmentu masztu jachtu „I Love Poland”. Eksponaty pochodziły nie tylko ze zbiorów NMM, ale również m.in. z Akademickiego Klubu Morskiego w Gdańsku, Fundacji Klasyczne Jachty, Sopockiego Klubu Żeglarskiego, Muzeum Historyczno-Etnograficznego w Chojnicach, firmy VBW sp. z o.o. oraz od osób prywatnych.
Co ciekawe muzealnicy z NMM w Gdańsku postanowili przedłużyć możliwość oglądanie tych artefaktów w internecie. Można to zrobić za sprawą aplikacji Matterport, która jest dostępna na stronie Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Potem wystarczy wejść w zakładkę „Spacery 360” i już można oglądać nie tylko wystawę z okazji 100-lecia polskiego żeglarstwa, ale także inne czasowe wystawy, które już zostały zamknięte. W ten sposób można też zwiedzić „Sołdka”, „Dar Pomorza” oraz „Muzeum Rybołówstwa”, „Muzeum Wisły” czy Centrum Konserwacji Wraków Statków”. To dobra alternatywa dla kiepskiej pogody, a do tego zwiedzanie odbywa się bezpłatnie.
– Pomysł stworzenia wirtualnych wystaw zrodził się w czasach pandemii – mówi Radosław Paternaga z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. – Wtedy ludzie nie mogli przychodzić do muzeum, ale mogli zobaczyć nasze zbiory w internecie. Teraz chodziło nam o to, by wystawy, które już się zakończyły, a były dla nas szczególnie ważne, nadal można było oglądać, tym razem wirtualnie.


