Rejsy

Przemysław Siedlecki: Zrobiliśmy wszystko, żeby odnaleźć ojca

13 czerwca w archipelagu Wysp Kanaryjskich zaginął polski żeglarz Marek Siedlecki. O ostatnich dniach rejsu, problemach z jachtem i poszukiwaniach opowiedział nam jego syn, Przemysław Siedlecki. – Jaki …

Zaginiony jacht fot mat Przemyslawa Siedleckiego00 zaginiony jacht 2024 fot mat Przemyslawa Siedleckiego
Galeria zdjęć (4) - zobacz wszystkie

13 czerwca w archipelagu Wysp Kanaryjskich zaginął polski żeglarz Marek Siedlecki. O ostatnich dniach rejsu, problemach z jachtem i poszukiwaniach opowiedział nam jego syn, Przemysław Siedlecki.

– Jaki jest obecny stan poszukiwań pana ojca?

– Jestem w stałym kontakcie ze służbami na terenie Hiszpanii – głównie Guardią Civil i jednostką poszukiwawczą SAR z Gran Canarii. Na chwilę obecną zostały zakończone poszukiwania z powietrza, które odbywały się za pomocą helikopterów i samolotu CASA. Prowadzone jest ciągle śledztwo, a służbom zostały podane numery konta oraz kart taty. W razie gdyby ktoś znalazł i próbował ich użyć, w jakimkolwiek miejscu na świecie, będziemy mieli jakiś sygnał. Zarówno SAR, jak i Guardia Civil nie mają żadnego śladu jachtu lub mojego ojca. Obecnie więc czekamy, a jest to najgorsze.

– Służby mają jakieś hipotezy?

– Zakładają dwa scenariusze. Mógł się wydarzyć nieszczęśliwy wypadek – ojca z jachtu wysadziła fala, może uderzył go bom w głowę podczas zwrotu, albo zasłabł, wpadł do wody i się utopił, a łódka dryfuje w innym kierunku niż służby szukały. Wtedy jacht może się znaleźć w przeciągu 3-9 miesięcy, bo już takie przypadki miały miejsce. No i drugi scenariusz wygląda tak, że ojciec został razem z jachtem porwany, bo takie przypadki na terenie Hiszpanii i Gran Canarii też miały miejsce. Służby powiadomiły mnie, że może się okazać tak, że za miesiąc – półtora, jak już porywacze sprawdzą ile załogant jest wart u siebie w kraju, zadzwonią po pieniądze w celu wykupu.

Siedlecki
Siedlecki

Marek Siedlecki.
Fot. arch. Przemysława Siedleckiego

– Pana ojciec jest doświadczonym żeglarzem?

– Od małego pamiętam, że ojciec żeglował. W tym czasie było to raczej sporadyczne żeglarstwo jeziorowe – Mazury. Potem zaczął pływać coraz częściej. Podróżował razem z Piotrem Kuźniarem na jachcie „Selma Expeditions”, pływał na „Pogorii”, okrążył nawet przylądek Horn. Powiem szczerze, że dopiero po tym wszystkim co się wydarzyło ja tak naprawdę poznaję ludzi, z którymi ojciec pływał. Zwłaszcza w ostatnim czasie częstotliwość rejsów była duża. Co istotne – były one prowadzone w sześcio-ośmioosobowych załogach. Nie wiem, czy pływał samotnie po oceanie.

– Jak doszło do feralnego rejsu, podczas którego pana ojciec zaginął?

– Około dwóch miesięcy przed przylotem na Wyspy Kanaryjskie mój ojciec poznał panią Helenę P., żeglarkę pochodzącą z Olsztyna. Odbyli najpierw wspólny rejs po Grecji, później spędzili też trochę czasu w jego mieszkaniu we Frankfurcie nad Menem. Następnie zaplanowali dwutygodniowy rejs z Gran Canarii z opłynięciem kilku pobliskich wysp. Ojciec planował go w terminie od 6 do 22 czerwca. 6 czerwca przyleciał na Wyspy Kanaryjskie, spotkał się panem Robertem J. i zapłacił mu za najem jachtu. Robert J. na co dzień mieszkał na tej jednostce, więc po przekazaniu jachtu oraz kluczyków do samochodu udał się do Polski na dwutygodniowy urlop. 8 czerwca mój ojciec pojechał udostępnionym mu samochodem po Helenę P. na lotnisko w Las Palmas. 9 czerwca zwiedzali Gran Canarię, a dzień później wspólnie wypłynęli w kierunku Fuerteventury.

– Co wiemy o tym pierwszym etapie?

– Pani Helena P., która była drugą osobą w załodze i opuściła jacht 12 czerwca, złożyła zeznania na polskiej Policji, ale na chwilę obecną ze względu na prowadzone śledztwo nie jestem upoważniony do tego, by komukolwiek udzielić szczegółowych informacji. Mogę tylko powiedzieć, że mówiła o usterkach technicznych, kiedy wypłynęli z Gran Canarii w kierunku Fuerteventury i zawinęli do portu w Gran Tarajal. Nie będę ukrywał, że podczas tej podróży pokłócili się i między innymi dlatego pani Helena opuściła pokład. Nie do końca wiadomo o co, ale – jak twierdzi – również o usterki techniczne. Poza zeznaniami na Policji także do mnie później napisała, że jacht nie posiadał oświetlenia burtowego, w zęzie zbierała się woda, a silnik miał usterkę techniczną, która powodowała, że po przekroczeniu 2000 obrotów wyskakiwała jakaś część. Można ją było na powrót umieścić, ale nie rozwiązywało to trwale problemu.

Przemyslaw Siedlecki Wyspy Kanaryjskie fot arch P Siedleckiego

Przemysław Siedlecki na Wyspach Kanaryjskich podczas poszukiwań ojca.
Fot. arch. Przemysława Siedleckiego

– Pisał pan na Facebooku, że na jachcie był też problem z AIS.

Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca

– Według właściciela wszystko było w porządku, ale jak przyleciałem na miejsce, do portu, w którym jacht został wypożyczony od Roberta J., zasięgnąłem języka u polskich żeglarzy. Ustaliłem, że zamontowana na górze masztu antena od AIS została zniszczona przez deszcz i rdzę. Pan Robert kupił antenkę zastępczą z bardzo długim przewodem, ale korzystanie z niej wiązało się z tym, że trzeba było ją wystawić przez okno i zamocować dwa metry nad pokładem. 10 czerwca, w dniu wypłynięcia z Gran Canarii, AIS nie działał, a z ustaleń polskiego SAR-u wynika, że ostatni kontakt z tym systemem był 22 maja.

–  Co się zdarzyło 12 i 13 czerwca?

– Mam potwierdzenie z portu w Gran Tarajal, że zawinęli 12 czerwca pomiędzy godziną 12 a 13. Mają tam fotokomórki, które rejestrują wszystkie wpływające oraz wypływające jednostki i ich numery. Dopływając do kei już trwała awantura pomiędzy moim ojcem a panią Heleną. Cumy odbierali od nich akurat Polacy i wszystko słyszeli. Rozmawiałem potem z nimi i mam od nich materiały, również nagrania. Pani Helena wysiadła na pomost, mój ojciec prosił ją, żeby pomogła odstawić mu jacht do Gran Canarii, a ona zaczęła krzyczeć „help me”. Załogantka z holenderskiej łódki odezwała się potem do mnie i powiedziała, że pomogła się dostać pani Helenie na lotnisko.

Z tego co się dowiedziałem, ojciec mówił w porcie, że ma usterkę z silnikiem i naprawiał ją pod pokładem. Potem spytał się jednego z polskich żeglarzy o wskazanie pobliskiej restauracji i zadzwonił do mojego brata, że idzie zjeść rybę, kładzie się spać, bo rano wypływa. Nie wspomniał jednak, że rejs będzie samotny. Pani Helena też nie dała znać, że z ojcem się rozstała. A szkoda – odwiedlibyśmy go od pomysłu i albo ja, albo moje rodzeństwo, pomoglibyśmy mu przeprowadzić jacht. Jak ojciec wracał z restauracji, polscy żeglarze prosili go, żeby nie opuszczał samemu portu. Nic na to nie odpowiedział. Kiedy 13 czerwca Polacy wstali – ojca już nie było.

– Kiedy zorientowali się państwo, że ojciec może mieć problemy?

– Jak wspomniałem jeszcze w środę 12 czerwca rozmawiał z bratem, a kiedy w czwartek i piątek próbowałem się dodzwonić, telefon nie odpowiadał. Wyszedłem z założenia, że może zmienili plany, płyną na Capo Verde i są poza zasięgiem sieci komórkowych. W sobotę 15 czerwca odezwał się do mnie brat, który zalogował się na konto Gmail ojca, na które skonfigurowane były wszystkie aplikacje nawigacyjne na jego tablecie. Ostatnia pozycja taty, bez podania godziny, była z 13 czerwca – był około 30-50 km od Fuertaventury. Po tym zawiadomiliśmy służby i nagłośniliśmy zaginięcie.

Ostatnia pozycja Marka Siedleckiego mat P Siedleckiego

Ostatnia zarejestrowana pozycja jachtu, na którym płynął Marek Siedlecki.

– 17 czerwca udał się pan na Wyspy Kanaryjskie. Pana obecność okazała się niezbędna?

– Byłem już w Hiszpanii i znam ich manianę, dlatego nie miałem wątpliwości, że trzeba przylecieć na miejsce. I słusznie, bo rozbieżność działań pomiędzy wyspami była ogromna i trzeba było dużo informacji samemu zbierać. Najpierw zacząłem się interesować kwestią monitoringu. Byłem zszokowany tym, co zastałem. Przyleciałem na Gran Canarię, skąd prowadzona była akcja ratunkowa, po czym przepłynąłem promem na Fuertaventurę, skąd ojciec wypłynął. Okazało się, że w tamtejszym porcie nic nie wiedzą ani o akcji ratunkowej, ani nawet o zaginięciu mojego ojca. Musiałem udać się do Guardia Civil, żeby oficjalnie zgłosić zaginięcie ojca – bo oni też nic nie wiedzieli – i uzyskać dostęp do monitoringu. W tym momencie nie wiadomo było, czy np. ojciec nie zszedł z jachtu pomiędzy 2 a 3 w nocy, a łódkę ktoś pożyczył lub ukradł. Nie obyło się bez problemów – część kamer nie działała, a prawa do nagrania ma zewnętrzna firma – otrzymałem jednak potwierdzenie, że jacht z moim tatą wypłynął pomiędzy godziną 7 a 9 rano. Fotokomórki nie rejestrują niestety dokładnej godziny. Samego nagrania nie pozwolili mi zobaczyć z uwagi na RODO…

Jakbym nie przyleciał na Wyspy Kanaryjskie i nie przypłynąłbym na Fuertaventurę, nie spotkałbym się też ze świadkami, którzy byli na miejscu, kiedy ojciec wpływał do portu. Jestem bardzo im wdzięczny, bo miło mnie ugościli i starali się pomóc. Wciąż jest jednak sporo znaków zapytania – np. gdyby statek staranował jacht mojego ojca, radiopława EPIRB po znalezieniu w wodzie powinna się uruchomić. Nie wiemy jednak, czy były w niej działające baterie. Szukaliśmy też łodzi rybackich, które mogły spotkać mojego ojca, ale po zweryfikowaniu okazało się, że rybacy nic nie widzieli.

Sprawdzaliśmy również pogodę – 13 czerwca w okolicach południa i wczesnego popołudnia był sztorm, ale w granicach 6 stopni w skali Beauforta. Czysto teoretycznie możemy się też domyślać, że jeżeli nie działały pompy zęzowe, łódka nabierała wody, a na to jeszcze przyszedł sztorm, mogło to sprawić problemy. Ojciec nie miał też dużych problemów w życiu osobistym, cieszył się na kolejny rejs, który miał rozpocząć już w lipcu, więc nie sądzimy, że mógł się załamać i coś sobie zrobić. W nocy nie śpię i cały czas myślę, co mogło się wydarzyć.

– Czy można coś jeszcze zrobić?

– Z mojej perspektywy zrobiliśmy wszystko i nie dało się nic więcej. Dlatego też wróciłem do kraju. W moim imieniu dopytywał się na miejscu o sprawę znajomy Hiszpan. Poza tym Guardia Civil chciałaby przesłuchać panią Helenę w obecności tłumacza przysięgłego. Nie wiem dlaczego, ale Hiszpanie twierdzą, że jest kluczowa. No a my rodziną trzymamy się razem, czekamy, ale wiemy, że z biegiem czasu musimy uregulować różne tematy pootwierane przez ojca.

Marek Siedlecki, ur. 5 października 1965 roku. Mazowiecki żeglarz, uczestnik rejsów m.in. na „Selmie Expeditions” i STS „Pogorii”. Członek Bractwa Kaphornowców. Zaginął 13 czerwca po wypłynięciu z Fuerteventury.
W historii polskiego żeglarstwa jest kilka głośnych przypadków zaginięć jachtów. W 1969 roku jacht „Polonia” z braćmi Mieczysławem i Piotrem Ejsmontami oraz Wojciechem Dąbrowskim zniknął u wybrzeży Argentyny. Z kolei w 1975 roku w cieśninie Skagerrak, także bez śladów, zaginął „Janosik” z siedmioosobową załogą – jedynie dwa lata później wytrałowano koło ratunkowe z jednostki. Z kolei w 1999 roku podczas rejsu dookoła świata na „Sadybie” zaginął Krzysztof Zabłocki. Dopiero po blisko roku odnaleziony został jacht ograbiony przez somalijskich piratów. Jak wykazało śledztwo, żeglarz został przez nich zastrzelony.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Żeglarski AdriatykTurystyka11 września 202619:20Adriatyk jesienią: żeglowanie we wrześniu i październikuRedakcja · 3 min czytaniaBelgijski żeglarz Quentin Debois  zmierza po rekord AtlantykuRejsy10 września 202620:41Quentin Debois rusza po rekord Atlantyku na Mini 6.50Redakcja · 3 min czytaniaMistrzostwa świata klasy J/70 w portugalskim CascaisSport i regaty10 września 202619:58Mistrzostwa świata J/70 w Cascais: Bugallo lideremRedakcja · 2 min czytaniaCannes Yachting Festival 2026Biznes10 września 202619:44Cannes Yachting Festival: premiery jachtów żaglowychRedakcja · 3 min czytaniaJachty klasy RS21 na trasie regat Polskiej Ligi Żeglarskiej w SzczecinieSport i regaty10 września 202618:35Finały Polskiej Ligi Żeglarskiej: awanse i spadkiRedakcja · 3 min czytaniaWorld Sailing Inclusion Championships 2026Sport i regaty10 września 202618:33World Sailing Inclusion Championships w PortimãoRedakcja · 3 min czytaniaFińska stocznia Meyer Turku zwodowała Hero of the SeasBiznes10 września 202617:40Wycieczkowce klasy Icon z sekcjami z GdyniRedakcja · 2 min czytaniaPolski Dzień Morza-Dzień Polskiej Logistyki Praga 2026Nasz patronatBiznes10 września 202617:31Polski Dzień Morza w Pradze 2026: 14 październikaRedakcja · 2 min czytaniaJacht klasy IMOCA w The Ocean Race Atlantic na ostatnim odcinku trasy do LorientSport i regaty10 września 202617:16The Ocean Race Atlantic: finisz w Lorient w czwartekRedakcja · 3 min czytaniaJ/70 Middle East Cup 2026/2027Sport i regaty10 września 202617:03J/70 Middle East Cup startuje w Ras Al KhaimahRedakcja · 2 min czytaniaMarcin Raubo, Komandor YKP SzczecinSport i regaty10 września 202616:11Władze Zachodniopomorskiego OZŻ na lata 2025-2028Redakcja · 2 min czytaniaHonorowa Odznaka „Zasłużony dla Żeglarstwa Szczecińskiego”Sport i regaty10 września 202615:15Odznaczenia żeglarskie na Pomorzu ZachodnimRedakcja · 2 min czytania13 edycja Route du Rhum 2026Sport i regaty10 września 202614:14Route du Rhum: Caudrelier na nowym trimaranieRedakcja · 3 min czytaniaWorld SailingSport i regaty10 września 202607:10Koray Ezer dyrektorem sportu World SailingRedakcja · 2 min czytania2026 Musto iQFOiL World Championships at the WPNSA Day 3Sport i regaty10 września 202607:09Tarnowski 13. na mistrzostwach świata iQFOiLRedakcja · 3 min czytaniaPortret kapitana Andrzeja SikorskiegoHistoria9 września 202622:12Odszedł kapitan Andrzej Sikorski. Pogrzeb w GrudziądzuRedakcja · 2 min czytaniaMistrzostwa świata iQFOiL 2026Sport i regaty9 września 202620:19Mistrzostwa świata iQFOiL: Lyons i Steinberg na czeleRedakcja · 2 min czytaniaGGR 2026Rejsy9 września 202619:41Golden Globe Race wystartował. Sztorm na BiskajachRedakcja · 3 min czytaniaVIII Ogólnopolskie Regaty Żeglarskie Policjantów WodnychSport i regaty9 września 202618:04Puchar Komendanta Stołecznego Policji: regaty przerwaneRedakcja · 2 min czytaniaZałoga skiffa 49er na Zatoce GdańskiejSport i regaty9 września 202617:42Mistrzostwa Polski 49er i 49erFX 2026 w GdyniRedakcja · 3 min czytaniaKursanci podczas szkolenia żeglarskiego w SzczecinieRejsy9 września 202617:16Patent żeglarza jachtowego: jesienne kursy w SzczecinieRedakcja · 1 min czytaniaGdańsk pod Żaglami 2026Turystyka9 września 202617:08Gdańsk pod Żaglami 2026: bezpłatne warsztaty morskieRedakcja · 1 min czytaniaSzczecin sezon 2026Turystyka9 września 202616:03Żagle 2026 w Szczecinie: 450 tysięcy uczestnikówRedakcja · 2 min czytaniaJachty RS21 podczas regat ligowych w SzczecinieSport i regaty9 września 202615:51Finały Polskiej Ligi Żeglarskiej 2026 w SzczecinieRedakcja · 3 min czytania